Grypsera w PiS?! Tak o Rydzyku mówią „FRAJERZY”! Jaka jest prawidłowa forma?

Szokujące porównanie! Legenda polskiego rocka – były lider Perfectu i twórca takich przebojów jak „Autobiografia”, „Nie płacz Ewka” czy „Chcemy być sobą” – Zbigniew Hołdys przedstawił szokującą teorię na temat „grypsery” w PiS. Sprawa dotyczy właściwego mówienia o Tadeuszu Rydzyku. Jaka jest prawidłowa forma, a jak mówią „frajerzy”? Muzyk wyjaśnia.

O Tadeuszu Rydzyku znowu jest głośno przynajmniej z trzech powodów. Zakonnik odgrywa ważną rolę w konflikcie w obozie PiS i uchodzi za zdecydowanego przeciwnika wprowadzenia zakazu zwierząt futerkowych, który bardzo mocno forsują czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości, z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Druga głośna ostatnio sprawa związana z Rydzykiem dotyczy jego perypetii w Kanadzie, gdzie został ukarany zakazem odprawiania mszy świętych, co do furii doprowadziło rzesze wiernych. Trzecia gorąca kwestia dotycząca toruńskiego redemptorysty to sposób zwracania się do niego. Niedawno poseł Lewicy Andrzej Rozenek twardo postanowił, że będzie mówić o Rydzyku „pan”, co nie spodobało się posłance PiS Annie Milczanowskiej. – Ja bym chciała prosić pana posła, jeżeli już mówi o ojcu dyrektorze, żeby mówił ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk – zaapelowała Milczanowska podczas rozmowy w Polsat News. – Ale to nie jest mój ojciec. To jest dla mnie pan dyrektor a nie żaden ojciec. Jestem osobą niewierzącą i mogę mówić, jak chcę – ripostował Rozenek , który nie jest jedynym, nietytułującym Rydzyka „ojcem”. Do sprawy odniósł się Zbigniew Hołdys, który przedstawił na ten temat osobliwą teorię. 
se.pl

– W grypserze więziennej nie możesz powiedzieć do współwięźnia „posuń się” bo to straszna zniewaga (tak się mówi do cwela). Masz mówić „przesuń się”. W grypserze pisowskiej podobną zastawkę wymusza zwrot „pan Rydzyk” – musisz mówić „ojcze dyrektorze”, inaczej jesteś frajerem – stwierdził były lider Perfectu. 

se.pl

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*